sobota, 24 kwietnia 2010
Aż skóra cierpnie
Autor: stachwa o 20:11 0 komentarze
Etykiety: katastrofa, narod, ojczyzna rząd, polityka, wybory
piątek, 23 kwietnia 2010
Wątpliwości
SLD wskazało pana Napieralskigo na swgo kandydata na prezydenta, w zasadzie, w tym wyapdku nie interesuje mnie czy jest to pan X czy Y, nie moje drzewo i nie moje gruszki, i nie powinienem nawet o tej decyzji wspominać. Robię to, by podjąć próbę odpowiedzi napytanie:
Czy naprawdę jest tak że polska demokracja lub też w ogóle demokracja, jako taka zupełnie od sakralizowała funkcję najwyższego przedstawiciela narodu?
Czy rzeczywiście wymusza ona, realiami życia partyjnego, konieczność wystawiania przez partie polityczne kandydatów, według zasady " małe, ciasne ale własne"?
Czy jest tak, że kandydat na prezydenta może czuć się swobodnie prezentując poglądy partyjnego establishmentu , zamiast własnych?
Czy brak osobowości, zastąpiony partyjną prawomyślnością może zastąpić poczucie prawdziwego przywództwa opartego na własnym autorytecie i szacunku, wizji i zdolności do jej realizacji?
Czy w końcu ta desakralizacja jest aż taka, że kandydat może nie odczuwać drżenia nóg i głosu mówiąc: tak chcę być prezydentem?
wtorek, 20 kwietnia 2010
Pytania Które Muszę Postawić
Autor: stachwa o 14:37 0 komentarze
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Pogrzeb Prezydenta RP
18 kwietnia 2010 roku – Zamyślenia
Pogrzeb JE Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego i Jego Małżonki Prezydentowej Marii Kaczyńskiej
Dziwna mowa pożegnalna Marszałka Komorowskiego, a przecież trzeba było tak niewiele, trzeba było tylko powiedzieć: Panie Prezydencie w politycznej walce, w sporach, które przecież w naturalny sposób wynikają z dzielących nas różnic politycznych, przebraliśmy miarę, wpadliśmy w ślepy zaułek, bo zamiast toczyć je o sprawy stanowiące istotę polityki, istotę działań do wykonywania, których zostaliśmy zobowiązani wolą Narodu, podjęliśmy bezpardonową walkę z istota ludzką, z Panem. Dziś przepraszamy i Pana i Naród. Po takim wystąpieniu panie Marszałku, pod warunkiem oczywiście, że byłoby ono szczere dostałby Pan oklaski nie mniejsze niż pan Przewodniczący Śniadek, a tak, to sam Pan wie, daliśmy tyle braw ile trzeba by nie naruszyć zasad kurtuazji, ale równocześnie by powiedzieć Panu, że polityczny testament pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego odczytujemy inaczej i nie zawężamy go jedynie do sprawy katyńskiej.
Mądre, szczere, podszyte uczuciem i wzruszeniem słowa pożegnania, wypowiedziane przez pana Przewodniczącego NSZZ Solidarność, wielokrotnie akcentowane i przerywane przeciągłymi oklaskami, jakby w kontraście do wypowiedzi Marszałka Komorowskiego to dowód, że pomimo upływu lat i zmiany pokoleń wciąż mamy w sobie tę narodowa mądrość pozwalającą oddzielić ziarna od plew.
Bazylika Najświętszej Maryi Panny unosząca się niebiesko złotym Niebem nad trumnami spoczywającymi u stóp Vita Stwoszowego ołtarza, wspaniała i dostojna liturgia przygotowana przez watykańskiego , papieskiego liturgistę i przedziwna obecność Wschodu przy braku Zachodu, co znalazł wygodne usprawiedliwienie w wulkanicznych pyłach. Wasza, Prezydentostwo ostatnia Msza Święta i choć nie było nas tam ciałem, to stłoczeni na placach zalanych prażącym z czystego nieba słońcem, byliśmy tam duchem i modlitwą.
Cześć ich pamięci! Niech spoczywają w pokoju Pana! I niech ich wieczna warta nie da nam spokoju ducha!
Autor: stachwa o 01:50 0 komentarze
Etykiety: krakow, Lech Kaczynski, pogrzeb prezydenta, prezydent
niedziela, 18 kwietnia 2010
Zamyślenia
Zamyślenia
Są i złe obrazy, twarzy zapiekłych, ust ziejących nienawiścią, słów nieprzystojnych, fałszywego strapienia pokrywającego wewnętrzną radość - tych jakkolwiek nie chcę zapomnieć, to nie chcę ich również wspominać.
piątek, 16 kwietnia 2010
Panu Radkowi Sikorskiemu et consortes
środa, 14 kwietnia 2010
Krakowskim Szydercom
Wybacz im Panie choć wiedzą co czynią
Co mogę powiedzieć Wam szydercy
Gdy obwieszczona wiadomość
Przerosła możliwość pojmowania
Gdy niegasnący obraz
Przekracza granice wyobraźni
A oczy przesłaniają łzy
I serce kurczy się w bólu
I usta szepcą modlitwy
Co mogę Wam rzec dzisiaj szydercy
By nie zbrukać
Pamięci poległych
Honoru żywych
I swej duszy
Co mogę Wam wyszeptać ze ściśniętej krtani
Ja z wyboru krakowianin
By nie poddać się Waszej
Nienawiści
Małości
I złu
By się nie skundlić i nie stać się Wami
Wybacz im Panie choć wiedzą co czynią
Bo my nie umiemy
Przywitanie
Patrzę i płaczę i modlę się z poległych i ich rodziny, bo tylko tyle mogę. Jak ktoś to przeczyta to proszę niech też odmówi Różaniec.
Autor: stachwa o 17:44 0 komentarze
WAWEL to jedyne miejsce
Popieram bezwzględnie i jako Polak i jako mieszkaniec Krakowa. Pochówek powinien mieć miejsce w Narodowej Nekropolii jaką od stuleci jest Wawel i ze względu na osobę i jej zasługi jak i również ze względu na interes narodowy. My Naród bowiem chowamy bohatera jak przystało w panteonie królów i przywódców wolnego państwa.
Będą krzyczeć i pluć żółcią, już krzyczą, już wszczynają awantury, ale niech pamiętają, że dziś ponad naszymi głowami, ponad naszym bólem i naszą żałobą toczy się prawdziwa polityczna batalia o ponowne podporządkowanie Polski obcym interesem. Polska i Rosja bez względu na uczucia ludzi i okazywaną sobie serdeczność długofalowo zawsze miały i mieć będą rozbieżne interesy polityczne, co oczywiście nie musi oznaczać nienawiści między ludźmi i nie powinno zniechęcać do podejmowania prób pojednania, wybaczenia i budowy poprawnych stosunków między narodami i państwami.
Autor: stachwa o 14:21 0 komentarze
Etykiety: kaczynski, Lech Kaczynski, pogrzeb, wawel
wtorek, 13 kwietnia 2010
Polityka miłości
No tak i najwyrażniej ten czas, zbiorów owoców polityki miłości już przyszedł i objawił się wybuchem zjadliwej nienawiści.
Przebrała się miarka gdy miliony Polaków pogrążyły się w żałobie po Prezydencie, gdy przez Pałac Prezydencki przesuwa się nieńcząca rzesza ludzi oddających mu hołd. Teraz wystarczył już tylko pretekst by uzasadnić kolejne akty agresji.
Kiedyś myślałem, że PO ma członków, fanów, no może trochę fanatykówale teraz widzę, że ma zaczadzonych oparami sekciarstwa wyznawców, bo tylko tak mogę sobie wytłumaczyć absolutny brak wstydu i umiaru tych co protostują przeciw pochówkowi Prezydenckiej Pary na Wawelu.
Jest mi strasznie wstyd, zwłaszcza,że sam jestem z Krakowa.
de47e9d6b2463c1e3477456f2451ac9f
Autor: stachwa o 23:57 0 komentarze
Słowa Przyjaciela
Jeszcze nigdy nie słyszałem gdy ktoś tak pięknie mówi o Polsce i Polakach.
Autor: stachwa o 22:36 0 komentarze
W CZAS SMUTKU I OTRZEŹWIENIA
W CZAS SMUTKU I OTRZEŹWIENIA
PROLOG
Katyński dzwon
Podziemny dzwon
Co skargę światu niesie
Dwudziestu dwóch tysięcy
Dusz co uszły tyłem głowy
Spiżowym sercem mierzy czas
Serc tam pomordowanych
Ojczyzny czas co liczy swoje syny
Morderców czas na skruchę przypisany
Od dzisiaj zmienił dźwięku ton
Bo liczy nowe rany
I choć spiżowe serce ma
Łka
WYZNANIE WIN
I Zygmunt co z Jagiellonów zrodzon chwały
I Święty Wojciech w Gnieździe naszym
I wszystkie dzwony i dzwoneczki
I serc miliony
Tez załkały
W zadumie
W Ciszy
W Serc łomocie
W modlitwie
W katedrach i pod gołym niebem
Z rumieńcem wstydu
Łzą na twarzy
Sumień bolesnym zapytaniem
Jak się to stało
Że ich wielkość
Tak plugawiła nasza małość
Jak to się Boże Miłosierny stało
Że serca nasze zimne były
A usta zapalczywe W głoszeniu sądów pospiesznych i niesprawiedliwych
PROŚBA
Dziś Narodowe Rekolekcje
Dajesz nam Boże w czas wesela
Czas Zmartwychwstania
Przyjm miłosiernie nasza skruchę
A ofiar dusze wprost do nieba
MODLITWA
Boże coś Polskę ......
Dodaj nam siły Panie
I ozdrów sumienia
W czyn przekuj natchnienia
Daj radość spełnienia
W Twej służbie Ludziom i Ojczyźnie
Daj następców godnych
Tych których wezwałeś
I otocz opieką
Byśmy nie upadli
WYZWANIA
Bóg, Honor, Ojczyzna
Duma i Miłość
Pokój ale nie za każdą cenę
Sprawiedliwość i Miłosierdzie
Pokora ale nie uległość
12-13 KWIETNIA 2010 W KRAKOWIE W HOŁDZIE PREZYDENCKIEJ PARZE I ICH PRZYJACIOŁOM
Autor: stachwa o 02:10 0 komentarze
Etykiety: bog, Lech Kaczynski, Maria Kaczynska, narod, ojczyzna, prezydent

